Opis
Syrop z kwiatów bzu czarnego
Smak, który zmienia wiosnę w lato
Kwitnienie bzu czarnego trwa zaledwie kilkanaście dni. Na przełomie maja i czerwca wchodzimy na naszą plantację, gdzie krzewy stoją ciasno obok siebie, pokryte gęsto białymi baldachami, a powietrze gęstnieje od odurzającego, słodkiego zapachu. Wtedy ścinamy każdy baldach sekatorem, dzień po dniu, póki kwitnienie trwa, ponieważ tylko w tym krótkim oknie kwiaty mają swój najmocniejszy aromat. I właśnie z tych kwiatów, zebranych w szczycie ich pory, powstaje nasz syrop z kwiatów bzu czarnego.
A potem wracamy do kuchni i robimy go dokładnie tak, jak uczy tradycja. Kwiaty zalewamy wrzątkiem jeszcze tego samego dnia, następnie czekamy, aż napar odda cały swój charakter. Cukier rozpuszczamy w naparze, a zamiast kwasku cytrynowego dodajemy nasz własny sok z pigwowca z owoców z certyfikatem ekologicznym. To on nadaje syropowi przyjemną kwasowość i świeżość, która przełamuje słodycz, a jednocześnie sprawia, że syrop jest wyrazisty.
Smak syropu, który poczujesz od razu
Smak tego syropu to przede wszystkim intensywny aromat kwiatów bzu – świeży, letni i bardzo charakterystyczny. Nie jest to jednak słodycz, która dominuje i szybko męczy, ponieważ sok z pigwowca równoważy ją swoją kwasowością. W efekcie mamy syrop o czystym, kwiatowym profilu, który pachnie początkiem lata.
Nasz syrop z kwiatów bzu czarnego – do czego go użyjesz?
od lemoniady po koktajle
Najprościej dodać go do zimnej wody z plasterkiem cytryny, świeżą miętą i kostkami lodu. Taka lemoniada smakuje latem lepiej niż cokolwiek z butelki. Z kolei jeśli masz ochotę na coś wieczorowego, połącz syrop z prosecco, wodą gazowaną, limonką i miętą – powstanie Hugo Spritz, w którym kwiatowy aromat gra pierwsze skrzypce.
Syrop sprawdza się również w koktajlach mlecznych. Zmiksuj jogurt naturalny lub kefir z odrobiną syropu i garścią truskawek. W kilka chwil masz koktajl o zupełnie nieoczywistym, świeżym smaku. Możesz też przygotować wersję na bazie mleka kokosowego – jego delikatna słodycz dobrze współgra z kwiatowym aromatem.
desery i wypieki
Tutaj syrop otwiera jeszcze więcej możliwości. Każdy z tych pomysłów możesz wykorzystać osobno albo połączyć w jednym cieście. Weź biszkopt, nasącz go syropem rozcieńczonym odrobiną wody lub herbaty, następnie przełóż duszonym rabarbarem. Rabarbar przygotujesz prosto: pokrój go na kawałki i duś bezpośrednio w syropie z bzu. Rabarbar mięknie, puszcza sok i w rezultacie staje się gęsty, aromatyczny, kwiatowy, a przy tym cierpko-kwaśny. Pod koniec duszenia możesz dosłodzić cukrem lub miodem według gustu. Na wierzch ciasta daj kwiatową bitą śmietanę. Pod koniec ubijania śmietanki kremówki dodaj łyżkę syropu – taka śmietana pachnie bzem i jest na tyle delikatna, że pasuje nawet do świeżych truskawek.
na wytrawnie
Syrop z kwiatów bzu pasuje nie tylko do słodkości. Wypróbuj go w sałatce z pieczonym burakiem. Buraki upiecz w łupinach, potem obierz i pokrój w cząstki. Na talerzu ułóż rukolę, buraki i kawałki koziego sera, następnie posyp prażonym słonecznikiem. A dressing zrobisz tak: połącz ocet balsamiczny z odrobiną syropu z bzu – powstanie słodko-kwaśny sos o kwiatowym aromacie, który idealnie łączy się z ziemistym smakiem buraka. Polej sałatkę i na koniec dodaj świeżo mielony pieprz, bo to on spina całość. Słodycz buraka, kremowość sera, ostry pieprz i kwiatowy aromat syropu w jednym daniu. Sprawdzi się jako przystawka albo lekka kolacja.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o kwiatach bzu czarnego, jak je zbierać, suszyć i wykorzystać w kuchni, to koniecznie zajrzyj do naszego artykułu na blogu.
Syrop z kwiatów bzu czarnego – FAQ
Czy ten syrop jest słodszy od typowych syropów owocowych?
Nie. Ma 30% cukru i 60% naparu z kwiatów, dzięki czemu jest wyraźnie kwiatowy, a nie przesłodzony. Ponadto zakwaszamy go sokiem z pigwowca, co dodatkowo równoważy słodycz.
Czy kwiaty bzu czarnego nadają się dla dzieci?
Tak. Kwiaty bzu czarnego od pokoleń są używane w kuchni, między innymi w syropach podawanych właśnie dzieciom. Nasz syrop nie zawiera nic poza naparem z kwiatów, cukrem i sokiem z pigwowca, dlatego śmiało możesz podać go dziecku do herbaty albo letniego napoju.
Dlaczego ten produkt kosztuje więcej niż ten z marketu?
Dlatego, że robimy go ręcznie, w małych partiach, z dużej ilości świeżych kwiatów, a nie ze sztucznych aromatów. Każdy baldach ścinamy sami, sekatorem, w szczycie kwitnienia. Następnie jeszcze tego samego dnia zalewamy kwiaty wrzątkiem. Zakwaszamy go własnym sokiem z pigwowca z owoców z certyfikatem ekologicznym, a nie tańszym kwaskiem cytrynowym. To jest produkt rzemieślniczy od początku do końca, a przy tym wymaga znacznie więcej pracy niż syrop z taśmy produkcyjnej. W rezultacie butelka kosztuje więcej niż marketowy, ale smakuje tak, jak syrop z kwiatów bzu smakować powinien.
⚠️ Produkt wytwarzany w ograniczonych, sezonowych partiach. Kwiaty bzu czarnego zbieramy tylko raz w roku, podczas krótkiego okna kwitnienia. W związku z tym ilość syropu jest z góry ograniczona. Gdy partia się kończy, kolejna pojawia się dopiero w następnym sezonie.
Skład: napar z kwiatów bzu czarnego 60%, cukier 30%, sok z pigwowca 10%.
Pojemność: 500 ml.
Przechowywanie: po otwarciu w lodówce przez kilka tygodni.
Alergeny: kwiaty bzu czarnego są surowcem pyłkodajnym. Osoby uczulone na pyłki kwiatów powinny zachować ostrożność.
Produkt pasteryzowany.
Produkt rzemieślniczy wytworzony w ramach rolniczego handlu detalicznego.











Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.