Opis
Syrop z owoców bzu czarnego na miodzie
dziki brat syropu z kwiatów bzu czarnego
Syrop z owoców bzu czarnego i ten z kwiatów są jak rodzeństwo z tej samej rodziny, a jednak różnią się wszystkim. Syrop z kwiatów bzu czarnego to delikatna, eteryczna siostra – lekka, zwiewna, pachnąca początkiem lata. Z kolei syrop z owoców to jej brat – dziki, niepokorny, pełen emocji. Głęboko owocowy i z nutami piżma. Ten, który nie stara się przypodobać od pierwszej chwili, ale właśnie dlatego nie możesz o nim zapomnieć.
Robimy go z owoców zbieranych ręcznie w Kazimierskim Parku Krajobrazowym, wśród lessowych wąwozów. Dojrzałe, czarnofioletowe kiście ścinamy całymi baldachami we wrześniu, a następnie wyciskamy z nich sok jeszcze tego samego dnia. Zamiast cukru dajemy miód, zamiast cytryny – nasz sok z pigwowca z owoców z certyfikatem ekologicznym. W rezultacie powstaje syrop o prostym składzie i głębokim, wytrawnym charakterze.
Smak syropu z owoców bzu czarnego na miodzie
Ten syrop nie jest słodki w oczywisty sposób. Jest winny, z wyraźną ziołową nutą, która zaskakuje każdego, kto spodziewa się smaku podobnego do kwiatowego. Miód zamiast cukru nadaje mu pełni i łagodzi cierpkość, natomiast sok z pigwowca dodaje kwasowości i świeżości. W efekcie powstaje smak głęboki, wielowymiarowy i niepodobny do niczego innego – coś jak wino owocowe, ale bardziej w stronę dzikich owoców lasu. Klienci, którzy próbują go po raz pierwszy, często są zdumieni, ponieważ nie spodziewają się, że coś, co rośnie niemal wszędzie, może tak smakować.
Do czego można użyć naszego syropu
Ten syrop najlepiej sprawdza się jesienią. Sami najchętniej sięgamy po niego, gdy za oknem zimny wiatr przegania babie lato. Wystarczy odrobina, żeby powstał napój, który rozgrzewa i otula. Żadnych dodatków, tylko syrop i gorąca woda, bo czasem to najprostsze rzeczy działają najmocniej.
Syrop sprawdza się również w kuchni wtedy, gdy potrzebujesz czegoś więcej niż słodyczy. Jego dzikość i głębia pasują do wytrawnych dań i deserów, które nie są przesłodzone.
Wypróbuj go jako bazę do sosu do pieczonej kaczki. Syrop zredukuj na patelni z odrobiną czerwonego wina, szczyptą soli i gałązką rozmarynu, a na koniec dodaj kawałek masła. Powstanie gęsty, słodko-kwaśny sos o głębokim charakterze, który idealnie przecina tłustość mięsa, a nie jest ani za słodki, ani za ciężki.
A może dip jabłkowo-bzowy do serów? Jabłka pokrój w kostkę i duś na maśle, aż się rozpadną, następnie dolej odrobinę syropu i chwilę redukuj. Powstanie gęsty, owocowy dip, który podkreśli smak dojrzewających serów – szczególnie tych o wyrazistym, słonym charakterze. Podaj na ciepło albo na zimno, do deski serów albo jako dodatek do pieczywa.
Na szybką przekąskę sprawdzi się też jogurt naturalny z syropem i garścią prażonych orzechów włoskich. Słodycz orzechów spotyka się tutaj z owocową głębią syropu, a jogurt wszystko łagodzi. To nie jest typowy słodki deser, ale jesienna, sycąca przekąska, którą robisz w minutę.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o owocach bzu czarnego, jak je zbierać, suszyć i wykorzystać w kuchni, zajrzyj do naszego artykułu na blogu.
Syrop z owoców bzu czarnego na miodzie – FAQ
Czy ten syrop jest słodszy od typowych syropów owocowych?
Nie, jest na miodzie, a nie na cukrze, a ponadto ma wyraźnie winno-owocowy charakter. Jego smak jest głęboki, ale nie przesłodzony. Pamiętaj również, że syropy zazwyczaj się rozcieńcza.
Czym różni się od syropu z kwiatów bzu czarnego?
To dwie zupełnie różne osobowości. Syrop z kwiatów jest lekki, kwiatowy i świeży – idealny do lemoniad i letnich napojów. Ten jest głęboko owocowy i najlepiej sprawdza się jesienią, do ciepłej wody i wytrawnych dań. Oba pochodzą z tej samej rośliny, ale smakują, jakby dzieliło je wszystko.
Czy ten syrop nadaje się dla dzieci?
Tak, ponieważ nasz syrop nie zawiera nic poza sokiem z owoców bzu, miodem i sokiem z pigwowca. Możesz śmiało podać go dziecku do ciepłej wody albo jako dodatek do jogurtu.
Dlaczego ten produkt kosztuje więcej niż ten z marketu?
Dlatego, że robimy go ręcznie, w małych partiach, z owoców zbieranych sekatorem we wrześniu w Kazimierskim Parku Krajobrazowym. Zamiast cukru dajemy miód, zamiast kwasku cytrynowego nasz sok z pigwowca z owoców z certyfikatem ekologicznym. Każda butelka powstaje w ramach rolniczego handlu detalicznego i nie ma w sobie nic poza tym, co wymieniliśmy na etykiecie. W rezultacie kosztuje więcej niż syropy marketowe, ale smakuje tak, jak syrop rzemieślniczy smakować powinien.
⚠️ Produkt wytwarzany w ograniczonych, sezonowych partiach. Owoce bzu czarnego zbieramy tylko raz w roku, we wrześniu. W związku z tym ilość syropu jest z góry ograniczona. Gdy partia się kończy, kolejna pojawia się dopiero w następnym sezonie.
Skład: sok z owoców bzu czarnego 62,5%, miód 31,25%, sok z pigwowca 6,25%.
Pojemność: 500 ml.
Przechowywanie: przed otwarciem w suchym, ciemnym i chłodnym miejscu, po otwarciu w lodówce do kilku tygodni.
Produkt pasteryzowany.
Produkt rzemieślniczy wytworzony w ramach rolniczego handlu detalicznego.










Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.